PDA

View Full Version : Ucieczki



fififfff
01-29-2013, 01:05 PM
Może mi ktoś wytłumaczyć często zauważany fenomen ucieczki? Znaczy, często gdy już w tej turze mam wygrać, oponent po prostu ucieka, czy się poddaje. Co to daje? Uciekający dostaje mniej expa i złota, zaś poziom ELO spada o tyle samo. Dla niego wirc to jest tylko minus, zaś mnie wkurza, gdy właśnie miałem zabrać jednym ciosem bohaterowi 18, a ten uciekł i nie dostałem premii za krytyczne trafienie.

d-a-n-c
01-29-2013, 04:15 PM
Wiem o co chodzi, powiem szczerze też czasem uciekam. Ale tylko gdy mam powiedzmy 2 hp a przeciwnik dużo jednostek i do wykończenia mnie wystarczy zaatakować jedną jednostką a on jakby miał doznać *cenzura* na monitor wystawia kolejne jednostki, używa zaklęć zwiększa atak swoich jednostek. Po co? Pytam po co? Wygrywam to wygrywam i nie marnuję czasu przeciwnika. A jak ktoś się jeszcze *cenzura* przy tym to nie chcę tracić czasu. Dodam że to ma miejsce tylko gdy przeciwnik może skończyć walkę ale to przedłuża używając kart których nie musi użyć by wygrać.

Ps. Nie sugeruję że Ty kolego tak robisz tylko mówię o sytuacjach kiedy ja uciekam.

fififfff
01-29-2013, 04:27 PM
Ja czasem zwiększam atak tego, kto wykańcza, dlatego, że jest premia za krytyczny atak, ale nic więcej. Tak jak wyżej wspomniany przypadek, zwiększyłem oszalałemu miażdżycielowi atak do 18, przy czym przeciwnik miał 17 hp, a miażdżyciel był jedynym co mógł go zaatakować... Więc tym bardziej nie rozumiem czemu uciekł oO Nikomu to na dobre nie wyszło

d-a-n-c
01-29-2013, 06:48 PM
To akurat rozumiem, a btw za jakie obrażenia jest premia za krytyczny atak?
A grasz OTK?

fififfff
01-29-2013, 10:50 PM
Nie wiem, chyba powyżej 10... W każdym razie im większe tym większy bonus bodajże. A OTK... Powinienem wiedzieć o co chodzi? Bo nie wiem.

SGKacz
01-30-2013, 01:36 AM
Ucieczki są strasznie denerwujące, toleruję je jedynie kiedy porażka jest już przesądzona, czyli nie ma już żadnej możliwości wykaraskania się. Sam tego nie robię i nie chciałbym aby moi przeciwnicy uciekali w połowie rozgrywki.

d-a-n-c
01-30-2013, 09:56 AM
OTK (One Turn Kill) znaczy że czyścisz stół cały czas zaklęciami a w pewnym momencie gdy masz wszystkie potrzebne karty ubijasz wrogiego bohatera. Przy pomocy Łutu twierszy dającego szybki atak i zwiększając atak jednostki żeby załatwić wroga w jednej turze.

superzgred
01-30-2013, 11:50 AM
Ja uciekam, kiedy widzę, że przeciwnik w danej turze mnie może wykończyć, ale mimo to zamiast to zrobić, zaczyna się zastanawiać co by tu jeszcze zrobić. Nie chce mi się czekać 2 min na przegraną, więc uciekam.

fififfff
01-30-2013, 01:20 PM
nie, zaklęć nie używam, a co do łutu - szybki atak? oO nie mam tego... chyba, że chodzi Ci o swobodny atak, ale to już też dawno wwaliłem z talii :P czasem się zdarzy, że akura dzięki szałowi, czy podwójnym atakom uda mi się hitem kilkanaście zabrać i wygrać w niespodziewanym momencie, ale gram samymi stworami i kilkoma łutami :P Do tego mam strasznego pecha do kart :/ ani jednego wojownika pantery, czy zaklinacza krwi niestety nie mam jeszcze. A co do ucieczek, ja nie uciekam chyba, że na prawdę muszę natychmiast kończyć, a to się zdarza jak się taką gromadkę w domu ma ;)

Eonito
01-30-2013, 04:55 PM
Ucieczki są bez sensu. Poczekasz chwilę i dostaniesz znacznie więcej złota i xp niż poddając mecz. Chociaż rozumiem sytuacje gdy wygrywający odwleka finalny cios. Ja widząc, że mogę wykonczyć przeciwnika i wygrać mecz, robię to. Nie bawię się w bezsensowne atakowanie stworzeń, które zostały przeciwnikowi i wystawianie wszystkiego co mam na ręce. Moim zdaniem przedłużanie meczu mimo, że można go zakończyć jednym szybkim atakiem, jest równoznaczne z nieokazywaniem szacunku przeciwnikowi.

d-a-n-c
01-30-2013, 05:21 PM
Ucieczki są bez sensu. Poczekasz chwilę i dostaniesz znacznie więcej złota i xp niż poddając mecz. Chociaż rozumiem sytuacje gdy wygrywający odwleka finalny cios. Ja widząc, że mogę wykonczyć przeciwnika i wygrać mecz, robię to. Nie bawię się w bezsensowne atakowanie stworzeń, które zostały przeciwnikowi i wystawianie wszystkiego co mam na ręce. Moim zdaniem przedłużanie meczu mimo, że można go zakończyć jednym szybkim atakiem, jest równoznaczne z nieokazywaniem szacunku przeciwnikowi.

I amen w pacierzu! Mam dokładnie identyczne zdanie.

DjTechShadow
01-30-2013, 06:12 PM
@d-a-n-c

Trochę kultury nie zaszkodzi :)

Muerte79
01-30-2013, 06:21 PM
Ktoś chce wychodzi, ktoś nie chce czeka na wykonczenie. Ja nie widze nic złego w tym aby wyjść z gry szybciej. Nie chce mi się patrzeć jak op się produkuje choć może mnie zabić :) Tak samo, jak widzę że w grze raczej już sie nie podniosę to wychodzę, proste.

Kuackillah
01-30-2013, 06:26 PM
jeszcze nigdy sam dobrowolnie nie opuściłem walki to tak jakbym pokazał komus że mi nie zależy na walce , jak już umierać to śmiercią wojownika a nie tchórza :P zdazyło mi sie wyjść kilka razy jak musiałem gre wyłączyć ale zawsze wtedy pisałem że muszę kończyc i że przepraszam za to, do tego akurat mi nie przeszkadza pokazanie na końcu siły typu wystawienie w osytatniej turze wszystkich jednostek i zczyszczenie całego stołu przed zadaniem ostatecznego ciosu

r3tsa
01-30-2013, 06:53 PM
Ucieczki są bez sensu. Poczekasz chwilę i dostaniesz znacznie więcej złota i xp niż poddając mecz. Chociaż rozumiem sytuacje gdy wygrywający odwleka finalny cios. Ja widząc, że mogę wykonczyć przeciwnika i wygrać mecz, robię to. Nie bawię się w bezsensowne atakowanie stworzeń, które zostały przeciwnikowi i wystawianie wszystkiego co mam na ręce. Moim zdaniem przedłużanie meczu mimo, że można go zakończyć jednym szybkim atakiem, jest równoznaczne z nieokazywaniem szacunku przeciwnikowi.

Ta by było, gdyby nie fakt, że w ten sposób dostajesz więcej złota.

d-a-n-c
01-30-2013, 08:25 PM
@d-a-n-c

Trochę kultury nie zaszkodzi :)

Sorki ale mnie takie miętolenie denerwuje. Tak samo jak OTK, pomijam fakt durności takiej gry ale jak już przegrywają to uciekają. ZAWSZE!
Żal mi takich graczy.

ewrzen
02-09-2013, 08:02 PM
Dla mnie osobiście pokazywanie wszystkich kart i odwlekanie zadania ostatecznego ciosu jest strasznie gimbusiarskie, to jak bicie leżącego. Zawsze mnie to denerwowało jak przy ostatecznym ciosie mój oponent chwali się jakie to mu dobre karty w ręce pozostały i że "musisz być bardzo słaby bo zobacz co tu jeszcze mam, a i tak przegrałeś". Ja osobiście zawsze zabijam od razu, bez zbędnych ceregieli okazując szacunek przeciwnikowi. Nie dziwie się, że niektórzy nie widzą w tym nic złego, bo nawet streamerzy przed setkami widzów dają taki przykład, co jest w moim odczuciu bardzo słabe, ale może ja się nieznam, może zacofany jestem, niech ktoś mądry mi powie, CZEMU nie zabijacie od razu, to jest wasza kultura i honor?

PMM
02-09-2013, 08:15 PM
Ja mam prostą zasadę - jak przeciwnik ewidentnie ma wygrać ale wystawia wszystko co się da to po prostu kończę pojedynek. Żal tracić czas a już i tak wystarczająco jest graczy, którzy czekają cały czas tury i w ostatnich sekundach coś robią. To dopiero jest denerwujące...